Majkel z Nowego Światu

z cyklu - Osiedle MOB


A kiedy pod koniec lat dziewięćdziesiątych, w którąś nudną zimową sobotę zlądowaliśmy z kolegami na osiemnastce w świetlicy Pracowniczych Ogródków Działkowych Nowy Świat jako niechciani ale lubiani, impreza kręciła się na dobre. 

Na wstępie, ku zaskoczeniu, złożyliśmy życzenia wszystkim solenizantom, solenizantkom i w atmosferze wzajemnego zrozumienia oraz małomiasteczkowej tolerancji rozproszyliśmy się wśród gawiedzi z własnym alko za pazuchą. 

Na zatłoczonej podłodze przerobionej na parkiet, podchmielony tłum wił się do popowych rytmów Coco Jambo i Bamboleo, wypacając nuty na perlących się skroniach w gorącym powietrzu unoszącym się z dwóch rozgrzanych do czerwoności żeliwnych pieców. 

I tak, sącząc browar za browarem, zwróciliśmy uwagę na jednego typa, który co chwilę podbijał do nas z pytaniem czy nie mamy się czegoś napić. Zbywaliśmy go raz za razem, bo był jakiś dziwny, upiorny trochę. Ale dziwność ta wynikała z lekkiego - jak się później okazało - upośledzenia. 

Ktoś powiedział, że to Majkel i że umie tańczyć Moona czyli krok księżycowy, ale trzeba mu odpowiednio polać. Więc polaliśmy mu po dwa kieliszki czystej, na dwie nogi, żeby się nie przewrócił na parkiecie. I któryś z nas poszedł do didżeja, z prośbą o Billie Jean. 

A że to piosenka znana i lubiana, to Majkel ruszył na parkiet i zaczął wymiatać, w zasadzie szurać podeszwami po lentexie jakby po księżycu chodził. Na parkiecie utworzyło się koło, ludzie klaskali do rytmu i krzyczeli, gdy co kilka kroków Majkel łapał się za krocze i stawał na palcach, bo Jackson właśnie krzyczał „heee-hee-hee”, „hoo!”.

Po skończonej piosence czekało na niego pół litra schłodzonej czystej. Wziął łapczywie swoją nagrodę i przepadł w tłumie. Nikt go już więcej nie widział tamtej nocy. Podobno wszedł przez płot na jeden z ogródków, urżnął się w trupa i zasnął w altance.

Taką wersję wydarzeń opowiedziałem gliniarzowi na komisariacie, kiedy tydzień później list z czerwonymi pieczątkami pojawił się w skrzynce. Majkela już więcej nie spotkałem.




13.11.2019

Teksty chronione są prawem autorskim. Obsługiwane przez usługę Blogger.